Saturday, June 21, 2008

I nie wódź nas na pokuszenie...

 


Czyli wodzimy Be. na pokuszenie. (a przepis pochodzi z książki Nigelli "Nigella Express")

Składniki:


150gr małych, białych marshmallows
50gr miękkiego masła
250gr ciemnej czekolady
60ml gorącej wody
284ml kremówki
1 łyżeczka ekstraktu z wanilii

Małych, białych marshmallows nie miałam, więc pokroiłam duże kolorowe pianki, na małe kawałki, aby z powodzeniem udawały, że są małe i białe. :P

Marshmallows, masło oraz czekoladę pokrojoną w kawałki wrzucamy na patelnię, zalewamy odpowiednią ilością gorącej wody i mieszamy podgrzewając, aż do momentu, w którym masa czekoladowa będzie jednolita, lśniąca i smakowita.

Odstawiamy do wystygnięcia, a w międzyczasie tak zwanym odmierzamy śmietanę, ekstrakt i ubijamy, ubijamy...

Porządnie ubitą śmietanę wykładamy na lekko przestudzoną masę i mieszamy, aby stworzyła się śliczna, jednolita i puszysta masa.

Nakładamy do pucharków, tudzież innych pojemników i wstawiamy do lodówki.

Podajemy z bitą śmietaną, bądź z wiśniami, jak w naszym przypadku :)

Mniam. :)


 
Posted by Picasa

1 comment:

  1. Oooo a gdzie Ci sie udalo kupic wege pianki? Straszna mam ochote od dlugiego czasu. ale te ktore widuje w sklepach sa zakazane :(

    ReplyDelete